Polska Marynarka Wojenna otrzyma w przyszłości okręty podwodne klasy A26 Blekinge, które pokonały w przetargu m.in. niemieckie jednostki typu 212CD. Portal dziennika "Muenchner Merkur" określił taki obrót spraw jako "straconą szansę Niemiec na pogłębioną współpracę z Warszawą" – napisał serwis WP.pl.
Argumentując wybór szwedzkich okrętów podwodnych, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że w programie Orka złożone zostały oferty z sześciu krajów. Wszystkie były dokładnie analizowane przez międzyresortowy zespół, który stwierdził, że najlepszą opcją będą budowane przez Saab-Kockums jednostki typu A26 Blekinge – stwierdzono w informacji.
Niemieccy dziennikarze nie obawiają się o przyszłość koncernu TKMS (ThyssenKrupp Marine Systems), który buduje jednostki typu 212CD, ponieważ ma on zaplanowane obłożenie na wiele lat. Podkreślają jednak, że dołączanie Polski do grona użytkowników tych okrętów podwodnych byłoby postrzegane jako ważny etap zacieśniania współpracy na linii Berlin-Warszawa - napisano.
"Pomimo porażki, sytuacja TKMS wygląda bardzo dobrze, według doniesień mediów ten producent okrętów podwodnych ma zapewnione pełne obłożenie do lat 40. Niemniej, decyzja Polski pokazuje, że oprócz inżynierii duże znaczenie mają również czynniki geopolityczne i operacyjne. Dla przemysłu północnych Niemiec utrata zamówienia oznacza nie tylko porażkę, ale także straconą szansę na pogłębienie współpracy z Polską w zakresie polityki bezpieczeństwa" - ocenił portal dziennika "Muenchner Merkur".
TKMS jest uznawany za jednego z wiodących producentów okrętów podwodnych na świecie. Jednostki typu 212CD bazują na zmodernizowanym projekcie okrętu 212A i są postrzegane jako obecnie sztandarowy produkt tego niemieckiego koncernu – wskazał serwis.
Cechują się wypornością 2500 ton, a także konstrukcją spełniającą wymagania technologii stealth i szeregiem nowoczesnych rozwiązań. To okręty podwodne wyposażone m.in. w system zarządzania walką ORCCA, maszty optoelektroniczne zamiast tradycyjnych peryskopów czy napęd, w którym tradycyjne silniki dieslowskie uzupełnia niezależny od dostępu powietrza napęd oparty o ogniwa wodorowe - podano.
Aktualnie wśród klientów na jednostki typu 212CD znajdują się marynarki wojenne Niemiec i Norwegii. Władze w Oslo początkowo zamówiły cztery takie okręty podwodne, ale w grudniu br. zdecydowały się na dwa kolejne – napisano w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com //
Źródło: WP.pl
Okręty podwodne kupujemy od Szwedów
