W pierwszej połowie roku z Polski deportowano 6 tys. osób, a większość stanowili Ukraińcy. Według danych z połowy sierpnia liczba deportacji w tym roku wzrosła o 300 proc. – podała "Rzeczpospolita".
W 2025 r. z Polski wydalono 10 tys. osób, z czego większość to Ukraińcy. Jak podał redaktor Michał Szułdrzyński - Ukraińcy odpowiadają za 56 proc. przestępstw popełnianych przez cudzoziemców w Polsce. Autor zaznacza jednak, że jest to najliczniejsza mniejszość w kraju – czytamy w informacji.
Do deportacji dochodziło m.in. po koncercie białoruskiego Maksa Korża w Warszawie, gdy doszło do "czynów chuligańskich" (57 deportacji). Innym powodem był np. atak nożownika we Wrocławiu – wskazano.
"Między innymi deportowano lub pozbawiono prawa wjazdu do Polski ukraińskiego influencera, który wjechał sportowym samochodem pod Morskie Oko, a także starszego mężczyznę, który wyłowił suma z jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu" – czytamy.
"Rz" podkreśliła, że liczba deportacji Ukraińców pokazuje, że obywatele tego kraju nie są w Polsce ponad prawem. Z tym nie zgadza się Sławomir Mentzen, który sugerował, że bycie Ukraińcem daje w Polsce szczególną ochronę przed odpowiedzialnością, wskazując m.in.: "Ukrainiec może pobić polskie dziecko, a potem zasłaniać się swoją narodowością!" – podano dalej.
Głos w sprawie antyukraińskich nastrojów w Polsce zabrał też w money.pl Kamil Fejfer. Dziennikarz odniósł się do propozycji PiS dotyczącej deportacji Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce. Jego zdaniem "jest to inicjatywa zagospodarowująca kłamliwe narracje, odpowiadająca na nieistniejące problemy, licytacja na antyukraińskie hasła, której koszt ekonomiczny byłby większy niż ewentualne zyski" – napisano.
W opinii Fejfera PiS "stara się wykorzystać sentyment (który najprawdopodobniej wyszedł im z badań elektoratu) mówiący o tym, że mamy do czynienia z problemem społecznym" roszczeniowych Ukraińców siedzących na zasiłkach". Fejfer ocenia, że "to tylko fantazja, takiego zjawiska nie ma. A jeśli istnieje, to jest absolutnie pomijalne" – czytamy w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Google.com
Źródło: Money.pl
