Czy to koniec anonimowości w sieci?

Czy to koniec anonimowości w sieci?

Legislacja dążąca do ograniczenia pełnej anonimowości w sieci zbiera kolejne żniwa. Tym razem Discord, najpopularniejszy komunikator wśród Gen Z i młodszych pokoleń, zdecydował się na wprowadzenie poważnych ograniczeń — także w Polsce – podał serwis Businessinsider.com.pl. 

Część funkcji będzie wyłączona, chyba że zweryfikujemy swój wiek poprzez wysłanie skanu dowodu lub skanu twarzy. Jak mówił niedawno wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, wkrótce "każdy z nas będzie musiał się logować do platformy społecznościowej swoimi prawdziwymi danymi" – zaznaczono w informacji.

Z Discorda korzysta kilkaset milionów użytkowników na całym świecie. Hybrydowa aplikacja łącząca czaty głosowe, czaty tekstowe, fora i grupy społecznościowe w tym roku kończyć będzie 10 lat i od niemal początku swojego istnienia zyskała uznanie pośród graczy, programistów i innych grup społecznych, które nazwać można "technologicznie świadomymi". Z czasem platforma wykroczyła także i daleko poza te kategorie, trafiając na uczelnie czy do firm… i dziś, zwłaszcza dla osób z młodszego pokolenia, jest domyślną platformą do bieżących rozmów ze znajomymi i osobami o podobnych zainteresowaniach - wskazano.
 
Od marca 2026 r. sposób korzystania z komunikatora zmieni się jednak nie do poznania. Discord w oficjalnym komunikacie zapowiedział, że wprowadza weryfikację wieku dla wszystkich swoich użytkowników. I to taką, która wymagać będzie od nich przesłania skanu dowodu lub zeskanowania swojej twarzy. W ten sposób system ma kwalifikować konta jako te należące do dorosłych oraz osób niepełnoletnich, a następnie decydować o stopniu uprawnień, jakie zostaną im przyznane – podkreślono w treści.

Konta zweryfikowanych osób dorosłych będą mogły korzystać z aplikacji w taki sam sposób jak dotychczas. Ci, którzy weryfikacji nie przejdą, muszą liczyć się z ograniczeniami — zablokowaniem dostępu do serwerów i kanałów oznaczonych jako NSFW (18+), część grafik będzie rozmytych bez możliwości wyłączenia filtrów, wiadomości od nieznanych osób trafią do osobnej skrzynki odbiorczej, konta bez weryfikacji nie będą mogły także zabierać głosu na wybranych kanałach społecznościowych typu Podium – zaznaczono dalej.
 
Z której strony na to nie spojrzeć — ograniczenia są spore i stoją w sprzeczności z dotychczasową polityką Discorda, znanego przede wszystkim z dużej swobody dawanej użytkownikom w komunikacji oraz anonimowości. Przedstawiciele Discorda zapewniają oczywiście, że wszystkie pozyskane w ten sposób dane osobowe będą bezpieczne, a po udanej weryfikacji — kasowane, ale dotychczasowe doświadczenia pozwalają mocno w to wątpić - napisano.

Zaledwie kilka miesięcy temu wykradziono informacje o 70 tys. kont na Discordzie — w tym właśnie przypisane do nich dokumenty wykorzystywane do weryfikacji wieku w krajach, które tego wymagały, a także informacje na temat podanych imion, nazwisk, adresów IP i numery kart kredytowych. Podobny scenariusz może się niestety powtórzyć, a skala wyrządzonych w ten sposób szkód będzie jeszcze większa - podkreślono.

Decyzja Discorda, choć dla wielu użytkowników bolesna, była jednak do przewidzenia. W związku z nasilającą się legislacją dotyczącą ochrony nieletnich przed nieodpowiednimi treściami kolejne platformy decydują się na podobne ruchy - zaznaczono.
 
Discord wyżej opisywane zmiany wprowadził już w minionym roku w Wielkiej Brytanii oraz Australii, które przodowały we wdrażaniu zaostrzonych przepisów. Teraz schemat przenoszony jest do globalnej wersji aplikacji, bo i w kolejnych krajach spodziewane są implementacje podobnych regulacji - czytamy.

Przypomniano, że w ubiegłym roku Australia wprowadziła ban na media społecznościowe dla osób poniżej 16. roku życia. Odpowiedzialność za weryfikowanie wieku użytkowników spada na platformy i te robią to, m.in. weryfikując nadsyłane zdjęcia. Sama Meta "wycięła" ponad pół miliona kont, z czego większość na Instagramie. Na drogę sądową z australijskimi władzami wystąpił jedynie Reddit – napisano dalej.

Od nowego roku szkolnego podobny zakaz — tyle że z granicą wieku 15 lat — ma obowiązywać we Francji. Plany wprowadzenia obostrzeń mają też m.in. Dania czy Turcja - wskazano.

W Polsce z kolei, jak informował PAP, klub Koalicji Obywatelskiej ma przygotować do końca lutego poselski projekt ustawy ograniczającej możliwość korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież do ukończenia 15. roku życia - zaznaczono. 

Jest to inicjatywa ministry edukacji, posłanki KO Barbary Nowackiej i posła KO Romana Giertycha. Zielone światło do opracowania projektu dało już kolegium klubu KO - wyjaśniono.

Do tego wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka zapowiedział, że pod koniec roku aplikacja mObywatel zostanie rozszerzona o tzw. atrybut. — To rozwiązanie technologiczne pozwoli ograniczyć dzieciom dostęp do mediów społecznościowych — tłumaczył.

— Pamiętajmy, że weryfikacja dostępu do mediów społecznościowych dzieci spowoduje konieczność weryfikacji dostępu każdego z nas — bo każdy z nas będzie musiał się logować do platformy społecznościowej swoimi prawdziwymi danymi — podkreślił.

Obrońcy prywatności i anonimowości biją na alarm, ale sprawa zdaje się przesądzona i odpowiednie ustawy, mimo protestów, wchodzą do porządków prawnych. To w pewien sposób ruch wyprzedzający… prawdopodobnie związany także z najbliższymi planami Discorda – wskazano w podsumowniu.    (jmk)

Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl
 

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.