KGHM

Demograficzna zapaść

Demograficzna zapaść

Z każdym rokiem w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, a liczba ludności maleje. Grozi nam implozja demograficzna — taki scenariusz potwierdził prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk

Z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2060 r. liczba ludności Polski wyniesie 28,4 mln. To spadek o 24,3 proc. w stosunku do 2024 r. Z kolei osób w wieku nieprodukcyjnym będzie więcej niż w wieku produkcyjnym – podano w informacji serwisu Businessinsider.com.pl.

— Grozi nam implozja demograficzna, jeśli się do tego nie przygotujemy — odpowiedział prezes ZUS Zbigniew Derdziuk.  

Podkreślił przy tym, że równowaga demograficzna w Polsce jest zaburzona. 
— Bardzo ważna jest równowaga demograficzna, czyli równość tych kohort. To rzeczywiście się zaburza, bo kiedyś wchodziło na rynek pracy 750 tys. ludzi, dzisiaj wchodzi ok. 300 do 400 tys. osób — wyjaśnił.

Obecnie w Polsce rodzi się najmniej dzieci w historii — ok. 250 tys. rocznie.
— Ten trend się niestety utrzymuje, bo jeśli kilka lat temu wskaźnik dzietności wynosił 1,43, taki przyjmowaliśmy w ZUS-ie, to teraz ostatnia prognoza już jest na poziomie 1,1 — zauważył.
Prezes ZUS zapytany, z czego wynika niska dzietność w Polsce, stwierdził, że "ludzie korzystają z wolności życia". 
— To wynika po prostu z naszego podejścia, ludzie wolą korzystać ze swojego życia. Takie jest podejście kulturowe — stwierdził.

Na uwagę, że młodzi ludzie nie chcą zakładać rodzin jednak także z innych powodów, choćby kryzysu na rynku mieszkaniowym, odparł: 
— To jest kwestia odpowiedniej polityki państwa. Wszystkie rządy działały w zakresie zwiększenia możliwości lokalowych.

Derdziuk zauważył, że obecnie w Polsce mamy proces migracji z małych do dużych miast. Mieszkania w dużych miastach są drogie i szybko schodzą. Ale w mniejszych miejscowościach jest dużo pustostanów, tylko nikt nie chce tam mieszkać — powiedział.

W ubiegłym tygodniu GUS przedstawił eksperymentalne prognozy na temat liczby ludności do 2060 r. - wskazano w informacji.

GUS zaznaczył, że oficjalny wariant prognozy ludności z 2023 r. zakładał stopniowe zwiększanie się współczynnika dzietności do 2060 r., kiedy to osiągnąć miał wartość 1,49 (jednak nadal znacznie poniżej poziomu prostej zastępowalności pokoleń, czyli wartości 2,1) – czytamy dalej.

W symulacji założono, że dzietność nadal będzie utrzymywać się na bardzo niskim poziomie obserwowanym w 2024 r. - zaznaczono w informacji.

Wszystkie rozpatrywane scenariusze, zarówno obowiązującej prognozy ludności, jak i również eksperymentalne uwzględniające przedstawione zmiany komponentów demograficznych, przewidują systematyczny spadek liczby ludności Polski - napisano.

Najszybsze tempo ubytku obserwowane jest dla scenariusza uwzględniającego niskie współczynniki dzietności. GUS zwrócił uwagę, że w tym przypadku liczba ludności Polski może obniżyć się do 28,4 mln w 2060 r., co oznaczałoby zmniejszenie o 24,3 proc. w stosunku do 2024 r. W scenariuszu oficjalnym obowiązującej prognozy przewiduje się spadek ludności Polski do 2060 r. do poziomu 30,9 mln (o 17,6 proc.) podano.

Najmniejszy ubytek liczby ludności przewidywany jest w scenariuszu z podwyższonym trwaniem życia — według prognoz liczba ta wyniesie 32,3 mln (spadek o 13,9 proc.) - wskazano.
 
W każdym rozpatrywanym scenariuszu (zarówno oficjalnej prognozy, jak i też scenariuszach eksperymentalnych) liczba osób w wieku przedprodukcyjnym i produkcyjnym będzie maleć, natomiast liczba osób w wieku poprodukcyjnym będzie wzrastać – podkreślono w podsumowaniu.   (jmk)

Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.