Czy będzie kontynuacja finansowania ściany wschodniej?

Czy będzie kontynuacja finansowania ściany wschodniej?

Wszystko wskazuje na to, że unijny program zapewniający finansowe wsparcie ścianie wschodniej nie będzie kontynuowany. Miliardy euro płynęły nieprzerwanie od 2007 roku, czyli przez 20 lat – podał w informacji serwis MSN.com/pl.

2007 w Polsce był rokiem wyborczym. Do 16 listopada rządził PiS z Jarosławem Kaczyńskim jako premierem, a po nim do władzy doszła Platforma Obywatelska i Donald Tusk. Program Operacyjny Rozwój Polski Wschodniej (PO RPW) to osiągnięcie PiS. Mieszkańcy wschodniej części Polski dobrze o tym wiedzą i odwdzięczają się przy urnach wyborczych. We wschodniej Polsce PiS wygrywa wszystkie wybory bez wysiłku - napisano.
 
Od niemal 20 lat unijne wsparcie płynie do kilku wschodnich województw: lubelskiego, podlaskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego, a od edycji 2021-2027 także część województwa mazowieckiego, ale bez Warszawy. W 2027 roku kurek najprawdopodobniej zostanie zakręcony - zaznaczono.
 
Pieniądze nie są zmarnowane – w tym czasie makroregion odrobił około 1/5 dystansu rozwojowego w stosunku do innych państw Unii Europejskiej. Kiedy w 2004 roku Polska weszła do Unii, wschodnie województwa były jednymi z najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej. Średnie wynagrodzenie netto wynosiło około 1,5 tys. zł, a bezrobocie sięgało od 16,1 do 29,2 proc. PKB na mieszkańca w poszczególnych regionach wynosił od 35 do 39 proc. średniej dla 27 krajów UE. Dofinansowania wymagało niemal wszystko, zwłaszcza infrastruktura – wskazano w treści informacji.

W pierwszej edycji programu Unia zaproponowała 882 mln euro. Rząd PiS ostatecznie wywalczył budżet 2,38 mld euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, także na walkę z bezrobociem. W pierwszej perspektywie (do 2013 roku) powstało ponad 20 tys. nowych miejsc pracy, szybki internet (blisko 10 tys. km sieci szkieletowej i 5 tys. km sieci dostępowych), do Olsztyna po 50 latach wróciły tramwaje, do użytku łącznie ponad 353 km dróg krajowych i wojewódzkich, w tym 23 obwodnice miast (113 km) i dwa nowe mosty na Wiśle (Kamień i Połaniec). Powstał także szlak rowerowy Green Velo, czyli ponad 2 tys. km tras rowerowych, łączących największe atrakcje turystyczne pięciu województw – czytamy dalej.

W kolejnej perspektywie (2014 – 2020) wsparcie trafiło do ponad 3,4 tys. przedsiębiorstw, generując inwestycje prywatne o wartości 2,34 mld zł. Utworzono 4,2 tys. nowych miejsc pracy, wybudowano i przebudowano blisko 160 km dróg, w tym TEN-T, drogę ekspresową S17, drogę wojewódzką nr 885 Przemyśl – Hermanowice do granicy państwa, zmodernizowano około 540 km linii kolejowych i wybudowano lub zmodernizowano dziesięć dworców – przypomniał serwis.

Za unijne pieniadze powstały też centra badawcze i centra usług społecznych. Pieniądze przeznaczano również na poprawę infrastruktury szkół i szpitali, budowę wodociągów i kanalizacji. Wspracie z ostatniej transzy do 2027 roku idzie na rozbudowę sieci energetycznych, start-upy, innowacje, niskoemisyjny transport publiczny w miastach, rozbudowę kolei - napisano.

PKB na mieszkańca w 2026 roku już około 81 proc. średniej unijnej. Wyprzedzamy między innymi Węgry (76 proc.), Rumunię (78 proc.), Grecję (68 proc.), która zajmuje w rankingu ostatnie miejsce, razem z Bułgarią. Wyjścia z Unii życzy sobie 15 proc. Polaków.
 
– Istnieje wielkie zagrożenie, że program operacyjny Polska Wschodnia nie będzie miał kontynuacji – powiedział marszałek podkarpacia Władysław Ortyl na łamach portalu nowiny.pl. Jego zdaniem to paradoks, że za tym programem bardziej dzisiaj opowiada się Bruksela i Komisja Europejska, niż ministerstwo czy rząd w Warszawie. Przez trzy perspektywy na Podkarpacie w ramach Programu Polski Wschodniej wpłynęło około 10 miliardów zł. – Poprzednio było odwrotnie, Bruksela była bardzo sceptyczna do tego programu, przynajmniej w tej drugiej edycji. Myślę, że nie jesteśmy bez szans, aby uzyskać pomoc – dodał.
 
Z jego informacji wynika, że w Brukseli prowadzone rozmowy, aby do definicji regionów wschodnich poza Rosją i Białorusią dodać jeszcze Ukrainę. Wtedy wschodnie regiony Polski nadal mogłyby liczyć na wsparcie unijne. – Walczymy o specjalne, dodatkowe pieniądze dla regionów przyfrontowych graniczących z Ukrainą, Białorusią i Rosją – poinformowała w podsumowaniu Elżbieta Łukacijewska, europosłanka KO.      (jmk)

Pixabay.com
Źródło: MSN.com/pl






 

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.