Prawo jazdy można stracić nie tylko za kierownicą samochodu. W wakacje policja prowadzi wzmożone kontrole na jeziorach i rzekach, a wielu kierujących motorówkami i skuterami wodnymi nie zna obowiązujących przepisów. Jedna nieprzemyślana decyzja może oznaczać wysoką grzywnę, sprawę w sądzie i utratę uprawnień do prowadzenia auta — wskazał serwis MSN.com/pl.
Sezon letni to czas, gdy tysiące osób wypoczywają nad jeziorami, rzekami i morzem. Coraz większą popularnością cieszą się motorówki oraz skutery wodne, jednak niewielu użytkowników zdaje sobie sprawę, że na wodzie obowiązują przepisy równie surowe jak na drogach. Warto je poznać przed rozpoczęciem wakacyjnego rejsu, ponieważ konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze, niż się wydaje — zaznaczył serwis.
Latem policja prowadzi intensywne kontrole na akwenach w całej Polsce, szczególnie w najpopularniejszych miejscowościach wypoczynkowych. Funkcjonariusze sprawdzają stan trzeźwości osób kierujących jednostkami pływającymi oraz reagują na niebezpieczne zachowania. Kierowanie motorówką lub skuterem wodnym po alkoholu może skutkować utratą prawa jazdy na samochód, mimo że do zdarzenia dochodzi na wodzie. Wynika to z obowiązujących przepisów, które traktują takie jednostki jako pojazdy mechaniczne. O rodzaju odpowiedzialności decyduje stężenie alkoholu w organizmie kierującego – podano dalej.
Jak poinformował autokult.pl, osoba, która ma od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi, odpowiada za wykroczenie. W takiej sytuacji grozi grzywna od 2,5 tys. zł do nawet 30 tys. zł, jeżeli sprawę rozpatruje sąd. Przekroczenie 0,5 promila oznacza przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat oraz obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W przypadku wykroczenia zakaz obowiązuje od 6 miesięcy do 3 lat. Przy przestępstwie minimalny okres wynosi 3 lata — podkreślono.
Przepisy inaczej traktują jednostki niemechaniczne, takie jak łodzie wiosłowe oraz żaglówki. W ich przypadku prowadzenie po alkoholu nie powoduje utraty prawa jazdy, jednak nadal wiąże się z odpowiedzialnością finansową. Minimalna grzywna wynosi 1000 zł przy stężeniu alkoholu do 0,5 promila oraz 2500 zł po przekroczeniu tej granicy. Z kolei rowery wodne i dmuchane materace nie są uznawane za pojazdy. Dlatego nie grozi za nie utrata prawa jazdy, choć w zależności od okoliczności policja może nałożyć mandat. Nie zmienia to jednak faktu, że korzystanie z takich sprzętów po alkoholu zwiększa ryzyko niebezpiecznych zdarzeń na wodzie — zauważył serwis.
Na wodzie refleks i szybkie podejmowanie decyzji mają ogromne znaczenie. Fale, wiatr oraz zmieniające się warunki wymagają pełnej koncentracji, dlatego alkohol znacząco zwiększa ryzyko niebezpiecznych sytuacji. Najpoważniejszą konsekwencją nie jest wysoka kara, lecz zagrożenie dla życia i zdrowia osób przebywających na wodzie. Z tego powodu służby każdego roku przypominają, że odpowiedzialność obowiązuje nie tylko za kierownicą samochodu, ale również podczas korzystania z jednostek pływających — wskazano w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: MSN.com/pl
