W czerwcu waloryzacja oszczędności emerytalnych

W czerwcu waloryzacja oszczędności emerytalnych

Już w czerwcu poziom naszych oszczędności emerytalnych wzrośnie o prawie 10 proc. Dla wielu z nas może to oznaczać nawet 30 tys. zł jednorazowo i o 400 zł wyższą emeryturę na starość. Ci lepiej zarabiający dostaną jeszcze więcej. Powodem jest waloryzacja składek emerytalnych – podał serwis Businessinsider.com.pl.

Czerwiec to dla milionów Polaków ważny moment. Szczególnie dla tych, którzy są już bliżej emerytury niż dalej - zaznaczono.

To w tym miesiącu ZUS przeprowadza waloryzację składek emerytalnych, które każdy z nas ma zgromadzone na swoim indywidualnym koncie - czytamy.

To pieniądze, które co miesiąc pracodawca potrąca z naszego wynagrodzenia (i dorzuca drugą część od siebie). Łącznie jest to 19,52 proc. naszego wynagrodzenia brutto. Przy płacy minimalnej na poziomie 4806 zł daje to prawie 940 zł co miesiąc, czyli ponad 11 tys. zł rocznie - wskazano.

Składki wędrują do ZUS, gdzie tworzą nasz kapitał emerytalny na starość. Od tego, co tam zgromadzimy, bezpośrednio zależy wysokość naszego przyszłego świadczenia - podano.
 
ZUS w momencie przejścia na emeryturę podzieli bowiem stan konta na przewidywaną liczbę miesięcy dalszego życia (tu kluczowe są publikowane co roku specjalne tablice dalszego trwania życia) i w ten sposób wyliczy naszą przyszłą emeryturę – wyjaśniono.

Członkowie Otwartych Funduszy Emerytalnych mają jeszcze tzw. subkonto w ZUS, na które z kolei wędruje część składki emerytalnej po reformie z 2011 r. i częściowej likwidacji OFE - zaznaczono.  

Załóżmy, że ktoś jest na rynku pracy przez 15 lat i cały ten czas był zatrudniony na umowie o pracę. Jeśli co roku oddawałby w formie składek 15 tys. zł na konto w ZUS, to po 15 latach uzbierałoby mu się 225 tys. zł – wyliczył serwis.

Coroczne waloryzacje sprawiają jednak, że tak naprawdę na koncie ma dużo więcej. W tym przypadku z 225 tys. zł zrobiło się ponad 700 tys. zł (skumulowana waloryzacja za ostatnie 15 lat wyniosła ponad 320 proc.) - podał serwis.
 
Wysokość waloryzacji konta zależy od inflacji oraz od tempa wzrostu przypisu składek z poprzedniego roku. Z kolei waloryzacja subkonta to pochodna dynamiki wzrostu PKB za ostatnie 5 lat - wyjaśniono.

Mówiąc inaczej, waloryzacja konta w ZUS zależy od tego, w jakiej kondycji jest system. A to z kolei pochodna sytuacji na rynku pracy - zaznaczono.

W tym roku resort rodziny poinformował, że wskaźnik za 2025 r. wyniósł 9,81 proc., czyli najmniej od czterech lat. W dużej mierze dlatego, że inflacja w ubiegłym roku nie doskwierała już Polakom tak mocno, jak chociażby w latach 2022-2023.

Z drugiej strony to jednak wciąż niezły wynik, biorąc pod uwagę, że w XXI w. tylko pięć razy waloryzacja była wyższa - napisano.
 
Co taka waloryzacja oznacza w praktyce? Przeciętny stan konta jednego Polaka w ZUS to obecnie szacunkowo ok. 300 tys. zł. W czerwcu za pomocą jednego ruchu kwota ta wzrośnie do prawie 330 tys. zł. Daje to 30 tys. zł wzrostu oszczędności w zasadzie z dnia na dzień – czytamy dalej.
 
Oczywiście im wyższy stan konta, tym więcej ZUS do niego dopisze. Nie brakuje takich, którzy w czerwcu "wzbogacą się" o nawet 70, 80 czy też 100 tys. zł. Mowa tu głównie o tych, którzy mają już bardzo długi staż pracy lub takich, którzy po prostu od samego początku kariery zarabiają bardzo dobrze - wskazano.

Ale co z tego, skoro oszczędności z ZUS nie można po prostu wyciągnąć, jak pieniędzy z bankomatu? Nic straconego. Wszystkie te środki w teorii mają nam posłużyć na starość - zapewniono.

Weźmy np. takiego mężczyznę, który w listopadzie kończy 65 lat. Dziś, przykładowo, ma na koncie w ZUS 800 tys. zł. Za miesiąc o tej porze ta kwota zbliży się do 880 tys. zł - czytamy.

Zatem gdy w listopadzie przejdzie na emeryturę, to ZUS wyliczy mu świadczenie na poziomie 3 tys. 950 zł. Gdyby urodził się kilka miesięcy wcześniej i wniosek złożył w maju, to jego emerytura wynosiłaby 3 tys. 590 zł. To prawie 400 zł miesięcznie różnicy - podano.

W przypadku 60-letniej kobiety ze stanem konta wynoszącym 600 tys. zł sytuacja jest następująca. Dziś jej emerytura według danych ZUS wynosiłaby 2 tys. 231 zł brutto miesięcznie. Po waloryzacji będzie to 2 tys. 454 zł. Ponad 200 zł na plus – wskazano dalej.
 
Warto jednak pamiętać, że waloryzacji podlega kapitał tylko tych osób, które nie są na emeryturze. Mowa więc o wszystkich pracujących. Emeryci mają swoją waloryzację w marcu, gdy ZUS podnosi ich comiesięczne świadczenia. To coś innego niż waloryzacja składek w ZUS – wyjaśnił serwis.

Choćby z tego względu czerwiec jest stosunkowo najmniej korzystnym miesiącem do przechodzenia na emeryturę w powszechnym systemie. Jeśli to możliwe, warto zaczekać kilka tygodni i złożyć wniosek już w lipcu – podkreślono w podsumowaniu. 
(jmk)

Foto: pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.