Wybory połówkowe zakończyły się wielką porażką Republikanów, a media mówią o "niebieskiej fali". Serwis Businessinsider.com.pl wyjaśnił, co się stało w Stanach Zjednoczonych.
Demokraci przejęli co najmniej sześć senackich mandatów należących dotąd do Republikanów, zapewniając sobie większość w Senacie — wynika z prognoz opartych na niepełnych wynikach. Demokraci przejmą też kontrolę nad Izbą Reprezentantów. A to oznacza, że niebawem będą kontrolować Kongres.
To wielki cios dla Donalda Trumpa. Spodziewano się porażki w Izbie, ale Republikanie mieli nadzieję na zwycięstwo w Senacie. Dlatego też media mówią o "niebieskiej fali" — niebieski to bowiem kolor Demokratów. Komentatorzy Sky News mówią też o "historycznym zwycięstwie" przeciwników Donalda Trumpa — wyjaśniono.
Kandydaci Demokratów wygrali w Karolinie Północnej i Maine oraz w uznawanych dotąd za bastiony Republikanów Teksasie, Kansas, Ohio, Karolinie Południowej i Iowa. Partia ma zapewnione już 53 mandaty w 100-miejscowej izbie, lecz prawdopodobnie powiększy swoją przewagę — napisano.
W najbardziej śledzonym i najdroższym pod względem wydanych pieniędzy pojedynku Demokrata James Talarico.
James Talarico, student teologii i deputowany do stanowego parlamentu, pokonał prokuratora generalnego Teksasu Kena Paxtona. To bolesna porażka dla Trumpa, bo to on — wbrew wielu teksańskim politykom — postawił właśnie na Paxtona i mocno go wspierał.
Największą dotąd sensacją była przegrana Darline Graham, siostry zmarłego niedawno senatora Lindseya Grahama w Karolinie Południowej, gdzie Trump w 2024 r. wygrał z przewagą 18 p.p. Nową senatorką zostanie lekarka Annie Andrews.
W relatywnie liberalnym Maine sprawująca urząd od 30 lat senatorka Republikanów Susan Collins została pokonana przez Troya Jacksona, byłego lidera Demokratów w stanowym parlamencie.
W wyścigu w Ohio były senator, Demokrata Sherrod Brown pokonał obecnego senatora, Republikanina Jona Husteda — podano.
W Kansas pastor i Demokrata Adam Hamilton pokonał senatora Rogera Marshalla, a w Iowa były paraolimpijczyk Josh Turek pokonał kongresmenkę Republikanów Ashley Hinson. Zgodnie z przewidywaniami, partia będąca dotąd w opozycji obroniła swoje mandaty we wszystkich stanach poza Michigan, gdzie kandydat Abdul El-Sayed jest faworytem — zaznaczono.
Demokraci mają też szansę na przejęcie mandatów Republikanów na Alasce. Nieoczekiwanie wyrównany pojedynek trwa też w konserwatywnym Mississippi. Rezultaty te wskazują, że Demokraci mają szansę przejąć największą liczbę senackich mandatów od wyborów 2014 r., kiedy za rządów Baracka Obamy dziewięć miejsc zdobyli Republikanie — czytamy.
Już wcześniej rozstrzygnięta została kwestia większości w nowej Izbie Reprezentantów. Tam również kontrolę odzyskają Demokraci, wskutek czego partia będzie miała pełnię władzy w Kongresie po raz pierwszy od 2022 r. — zaznaczono.
Według prognozy NBC News Demokraci obejmą 255 mandatów w Izbie, czyli 41 więcej niż dotychczas. Są to dla Demokratów wyniki nieco lepsze niż wskazywały na to przedwyborcze sondaże. Kandydaci opozycji wygrali w wielu okręgach, gdzie dwa lata temu Donald Trump wygrywał z dwucyfrową przewagą — wskazano.
Nadspodziewanie dobrze Demokraci wypadli też w szeregu wyścigów o fotele gubernatorów. Gubernatorem zdominowanego dotąd przez Republikanów stanu zostanie natomiast Demokratka Gina Hinojosa, która pokonała urzędującego gubernatora Grega Abbotta. W Georgii pierwszą Afroamerykanką na czele stanowych władz zostanie Keisha Lance Bottoms. Demokraci przejęli też władzę w Ohio, Iowa i Kansas — czytamy.
Prezydent USA Donald Trump tymczasem przyznał w nocy, że wojna z Iranem częściowo przyczyniła się do przegranej Republikanów w wyborach do Kongresu.
— Nie odbieram tego jako ciosu wymierzonego we mnie — powiedział Donald Trump. "Mamy najlepsze dwa lata w historii prezydentury, jeśli chodzi o gospodarkę i wszystkie działania, które podjęliśmy" — dodał prezydent w rozmowie z Fox News — napisano w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl
