Wskaźnik cen konsumpcyjnych w lutym wyniósł 2,1 proc. rok do roku. Najnowszy raport GUS uwzględnia zmiany w koszyku inflacyjnym – podał serwis MSN.com/pl.
Urząd Statystyczny. Dokładnie takiego wskaźnika oczekiwali ekonomiści. W relacji miesiąc do miesiąca cen towarów i sług wzrosły o 0,3 proc. Nowe dane GUS oparte są na zaktualizowanym systemie wag w tzw. koszyku inflacyjnym. Na tej podstawie dokonano również rewizji danych styczniowych – zaznaczono w informacji.
Wcześniejsze dane wskazywały, że inflacja w styczniu wynosiła 2,2 proc. Natomiast po rewizji styczniowy wskaźnik cen okazał się jeszcze niższy i wyniósł 2,1 proc. Oznacza to, że inflacja w lutym i styczniu utrzymywała się w celu NBP, który wynosi 2,5 proc. z możliwością odchylenia o jeden punkt procentowy w górę lub w dół - czytamy.
Ekonomiści mBanku ocenili, że luty był ostatnim miesiącem z inflacją w okolicach 2 proc. "W marcu czeka nas wzrost" - napisali na platformie X. Zdaniem analityków ING, obecna uwaga koncentruje się na cenach paliw, które wzrosły w marcu. Ich zdaniem inflacja w marcu może wystrzelić powyżej 3 proc. rok do roku. "Obniżki stóp odłożone na półkę" - ocenili. Natomiast według ekonomistów PKO Banku Polskiego, poziom inflacji w styczniu i lutym może być najniższy w tym roku – napisano dalej.
Podobne komentarze pojawiały się jeszcze przed publikacją danych GUS. "Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i wywołany tym szok na rynku surowców energetycznych zmienia perspektywy inflacji na kolejne miesiące. W samym marcu zwyżka cen paliw mogłaby wybić inflację CPI powyżej 3 proc. rok do roku" - oceniali ekonomiści Banku Millennium. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: MSN.com/pl
