Martes sport 2026

Sejm zajmie się zmianą składki zdrowotnej

Sejm zajmie się zmianą składki zdrowotnej

Kwestia składki zdrowotnej cały czas budzi emocje. Dotyczą jednak głównie jej wysokości. Zdaniem wielu jest za niska i dochody z niej nie są w stanie pokryć zapotrzebowania Narodowego Funduszu Zdrowia, z drugiej strony obecny rząd planował jej obniżenie, zostało to jednak zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego – podał serwis MSN.com/pl.

Tymczasem w czwartek w Sejmie będzie rozpatrywany zupełnie inny aspekt. Komisja do Spraw Petycji rozpatrzy wniosek „w sprawie reformy systemu składki zdrowotnej w Polsce”. Petycja została złożona do Sejmu w grudniu. Jej autor postuluje, aby wyodrębnić dwa koszyki świadczeń zdrowotnych: szpitalnego i ambulatoryjnego i wprowadzić wariantowy model składki zdrowotnej - czytamy.

W wariancie A składka byłaby płacona jak dotychczas, natomiast wariant B składałby się z Koszyka A, czyli składki podstawowej – obowiązkowej obejmującej świadczenia udzielane w szpitalach, SOR–ach i onkologii, a także ratownictwo i opiekę nad ciężkimi chorobami oraz Koszyka B opłacanego samodzielnie, z którego finansowana byłaby prywatna opieka ambulatoryjna i diagnostyczna - napisano.

„Wprowadzenie takiego modelu składki zdrowotnej umożliwi osobom, posiadającym prywatne ubezpieczenie zdrowotne lub finansującym leczenie z własnych środków, na rezygnację z finansowania koszyka ambulatoryjnego przy zachowaniu obowiązkowej składki na koszyk szpitalny” – argumentował autor petycji.

W obecnym systemie każda osoba pracująca płaci obowiązkową składkę zdrowotną, która trafia do NFZ. Oznacza to jeden centralny system finansowania leczenia, bez możliwości wyboru ubezpieczyciela. Nie można zrezygnować z publicznego systemu ochrony zdrowia, a wydatki na prywatne leczenie nie obniżają składki zdrowotnej - wskazano.

Jak zaznaczył autor petycji, publiczny system finansuje głównie „ciężką medycynę” i koncentruje się przede wszystkim na leczeniu szpitalnym, ratowaniu życia, leczeniu wysokospecjalistycznym onkologii i intensywnej terapii, „przez co nie jest systemem realnej dostępności specjalistów, która to dostępność od wielu lat jest w Polsce bardzo mocno ograniczona i z długimi terminami oczekiwania w zakresie wizyt/badań”

Logiczny zatem – jak czytamy w uzasadnieniu – staje się postulat oddzielenia „ratowania życia” od „opieki bieżącej” osób, które chcą się tak leczyć. Obywatele finansują leczenie zarówno publiczne, jak i prywatne, nie otrzymując rekompensaty za brak korzystania z NFZ.

Zdaniem autora petycji obecna składka zdrowotna nie ma charakteru ubezpieczeniowego, nie jest ekwiwalentna, nie uwzględnia zakresu faktycznie wykorzystywanych świadczeń, nie przewiduje możliwości wyboru. Wprowadzenie wariantów składki wprowadzi realną funkcję ubezpieczeniową - wskazano.

W wielu państwach europejskich funkcjonują rozwiązania, które łączą obowiązkową solidarność zdrowotną z realnym prawem wyboru sposobu finansowania opieki medycznej przez obywatela – zaznaczył na koniec.
 
W czwartek podczas posiedzenia komisji petycję ma przedstawić poseł Krzysztof Bojarski. W marcu została przedstawiona opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji na temat tej petycji – podano dalej.

„Petycja dotyczy propozycji zmian w modelu systemu ochrony zdrowia i wykracza poza obecne ramy jego funkcjonowania ukształtowane ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Pozornie proste rozgraniczenie rodzaju składek zdrowotnych, a co za tym idzie zakresu świadczeń zdrowotnych gwarantowanych ubezpieczonym, w przypadku próby zastosowania takiego podziału składek, musiałoby się wiązać z całkowitą zmianą obecnie obowiązujących przepisów. Zmiany te musiałyby uwzględniać nie tylko normy konstytucyjne, ale również skutki społeczne i ekonomiczne dla systemu opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, jak też świadczeniobiorców i świadczeniodawców” – napisało biuro.    (jmk)

Foto: Pixabay.com
Źródło: MSN.com/pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.