W zeszłym tygodniu cena złota zanotowała największy spadek od kilkudziesięciu lat. Bilans tego tygodnia jest dużo lepszy. Środa przynosi kolejne wzrosty – wskazał serwis Businessinsider.com.pl.
Cena złota wyraźnie odbiła w górę po tym, jak 23 marca 2026 r. zaliczyła lokalne minimum na poziomie 4100 dol. To był najniższy kurs od listopada 2025 r. Część tamtych strat udaje się odrabiać. Prognozy ekspertów są niejednoznaczne – zaznaczono w treści informacji.
Prezydent USA Donald Trump wystąpi w środę o godz. 21 czasu lokalnego (godz. 3 w czwartek w Polsce) z oświadczeniem dotyczącym sytuacji w Iranie. W tle pojawiają się sygnały o możliwym zakończeniu konfliktu, który trwa już od 28 lutego - napisano.
Pozytywnie na te wieści reagują rynki finansowe, gdzie widać wzrost apetytu na ryzyko. Na dużym plusie zakończyła się sesja na giełdach w Azji. Od wyraźnym wzrostów wystartował też handel akcjami w Europie, w tym na warszawskiej giełdzie. O blisko 3 proc. tanieje także ropa naftowa – czytamy dalej.
Jak na tym tle wypada złoto, które budzi dużo emocji w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie? W środę do południa kruszec zyskiwał na wartości prawie 1,5 proc. Uncja była wyceniana w okolicach 4725 dol. - napisano.
To już czwarta sesja z rzędu, gdy złoto drożeje. Wyraźnie odbiło w górę po tym, jak 23 marca 2026 r. zaliczyło lokalne minimum na poziomie 4100 dol. To był najniższy kurs od listopada 2025 r. - zaznaczono.
W zeszłym tygodniu cena złota zanotowała największy tygodniowy spadek od 1983 r., tracąc ponad 10 proc. Bilans tego tygodnia na razie to +5 proc. - podał serwis
Ostatnie prognozy dotyczące cen złota charakteryzowały się bardzo dużą rozbieżnością, co wynikało z gwałtownego załamania kursu po wcześniejszych historycznych rekordach. Przewidywania analityków podzieliły się na dwa główne obozy. Z jednej strony instytucje takie jak Goldman Sachs czy JP Morgan podtrzymują swoje długoterminowe, wysoce optymistyczne scenariusze. Celują w poziomy od 5400 do nawet 6300 dol. za uncję do końca 2026 r. Optymizm ten argumentują nieprzerwanym trendem zakupowym ze strony banków centralnych oraz potrzebą dywersyfikacji rezerw w obliczu napięć geopolitycznych - wskazano.
Z drugiej strony pojawiają się znacznie bardziej ostrożne prognozy analityków technicznych oraz instytucji zwracających uwagę na jastrzębią politykę banków centralnych i rosnące rentowności obligacji, które odciągają kapitał od złota. Wskazują oni, że kluczowe dla dalszego kierunku będzie utrzymanie wsparcia w rejonie 4100-4370 dol. za uncję. Jeśli te poziomy zostaną trwale przełamane, rynek może wejść w dłuższą fazę spadkową, natomiast ich obrona może dać impuls do ponownego przetestowania bariery 5000 dol. - zaznaczono w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl
Cena złota znów rośnie
