Mieszkanie, stabilna praca i pieniądze na czarną godzinę. Przez lata właśnie tak wyglądała najprostsza definicja majątku. Dziś jest jednak bardziej osobista. Dla jednych oznacza spokój rodziny, dla innych niezależność, solidną emeryturę albo kapitał, który daje więcej swobody. Nowa edycja raportu "Portret Finansowy Polaków" ma sprawdzić, jak Polacy myślą o budowaniu majątku – wskazał w informacji serwis Businessinsider.com.pl.
Pierwsza edycja raportu z 2025 roku pokazała rozdźwięk między wiedzą a zachowaniem. Polacy coraz częściej dostrzegają sens pomnażania oszczędności, ale jednocześnie dużą wagę przywiązują do bezpieczeństwa. 86 proc. badanych zgadzało się, że pieniądze lepiej inwestować niż trzymać "w skarpecie". Jednocześnie 82 proc. wolało mniejszy zysk przy minimalnym ryzyku - zaznaczono.
Nowe badanie ma pokazać, czym dla różnych pokoleń jest majątek, jakie emocje budzą pieniądze i co zatrzymuje ludzi przed pierwszą decyzją inwestycyjną. Ankieta jest anonimowa, a jej wypełnienie zajmuje około 13 minut. Wyniki posłużą do stworzenia raportu "Portret Finansowy Polaków 2026. Jak Polacy budują majątek i podejmują decyzje inwestycyjne" – czytamy w informacji.
Słowo "majątek" zbyt długo wybrzmiewało jak coś zarezerwowanego dla zamożnych. Kojarzyło się z nieruchomościami, firmą, dużymi oszczędnościami albo kapitałem przekazywanym dalej. Dziś coraz częściej ma bardziej codzienny wymiar. Może oznaczać własne mieszkanie, poduszkę finansową, plan na emeryturę albo pieniądze na edukację dziecka. Czasem chodzi po prostu o prosty margines bezpieczeństwa i poczucie, że nieplanowany wydatek nie wywróci domowego budżetu.
— Rozmowa o inwestowaniu powinna zaczynać się od celu, jaki chcemy osiągnąć. Cel określa ramy czasowe i akceptowalny poziom ryzyka. Wybór konkretnego produktu przed określeniem celu przypomina zakup składników przez kucharza bez wcześniejszej decyzji, czy chcemy przygotować danie kuchni polskiej, czy włoskiej. Planowanie kapitału w celu zbudowania poduszki finansowej ograniczy nasze zainteresowanie do rozwiązań, które zapewnią szybki dostęp do pieniędzy i ochronią nas przed stratą. Budowanie kapitału na edukację dziecka pozwala już myśleć z perspektywą nawet kilkunastoletnią, dzięki czemu paleta potencjalnych rozwiązań jest zdecydowanie szersza. Z kolei akumulacja kapitału emerytalnego daje najlepsze efekty, gdy wykorzystujemy rozwiązania oferujące zwolnienia i ulgi podatkowe — tłumaczyła Magdalena Ramatowska, Dyrektor Pionu Bankowości Inwestycyjnej w PKO Banku Polskim.
Finansowego Polaków wyniósł 57 punktów na 100. Wskaźnik ten opisuje kilka obszarów codziennych finansów: od wiedzy i kontroli budżetu po oszczędzanie, inwestowanie oraz korzystanie z nowych technologii. Najlepiej wypadliśmy w wiedzy finansowej i samokontroli budżetu domowego. Słabiej w obszarach, które wymagają długofalowego planowania - podano.
Potrafimy pilnować rachunków, szukać oszczędności i rozsądnie podchodzić do zobowiązań. Trudniej przejść do etapu, w którym kapitał nie tylko leży na koncie, lecz pracuje w dłuższym terminie. Niemal 80 proc. Polaków deklarowało posiadanie oszczędności, ale tylko co trzecia osoba miała środki pozwalające utrzymać się dłużej niż przez pięć miesięcy – napisano dalej.
Podobnie jest z inwestowaniem. Deklarujemy, że warto to robić, ale wybieramy przede wszystkim bezpieczeństwo. To nie musi oznaczać braku ambicji, a często oznacza brak pewności, wiedzy albo zaufania do własnych decyzji. Poprzedni raport pokazał też emocjonalny wymiar pieniędzy. Najczęściej budzą satysfakcję, ale u co czwartej osoby wywołują stres. A tam, gdzie pojawia się napięcie, łatwo odłożyć decyzję na później - wskazano.
Nowe badanie może uchwycić moment, w którym wielu Polaków dziś się zatrzymuje. Nie ignorują inwestowania i wiedzą, że pieniądze powinny pracować, ale nie zawsze traktują to jako naturalny element życia. Często brakuje pierwszego kroku. To często cel, wiedza albo poczucie, że inwestowanie nie jest wyłącznie dla osób z dużym kapitałem - zaznaczono.
Dlatego raport ma sprawdzić nie tylko to, kto inwestuje i w co inwestuje. Równie ważne jest pytanie, jak Polacy definiują majątek. Sprawdzimy, czy widzą go w mieszkaniu, oszczędnościach, portfelu inwestycyjnym, czy raczej w wolności finansowej - czytamy.
W badaniu znajdziemy też ścieżki budowania kapitału. Chodzi o to, od czego zaczynamy, jakie kwoty uznajemy za próg wejścia i czy bliższa jest nam systematyczność, czy decyzje podejmowane dopiero przy nadwyżce pieniędzy. To może pokazać także różnice pokoleniowe, bo dla młodszych majątek nie musi zaczynać się od własnego mieszkania.
— Wielu początkujących inwestorów uważa, że inwestowanie powinno się zacząć od zakupu konkretnego produktu lub instrumentu. To błąd. Pierwszy krokiem powinien być audyt własnych finansów. Fundamentem dla świadomych inwestycji jest stabilny budżet domowy, czyli m.in. regularne nadwyżki dochodów nad wydatkami czy zbudowanie wspomnianej wcześniej poduszki finansowej. W kolejnym kroku warto odpowiedzieć sobie na pytanie dot. horyzontu czasowego i akceptacji wahań rynkowych, aby wybrać rozwiązanie, które będzie pasowało do naszych planów dot. ulokowanych pieniędzy — dodała Magdalena Ramatowska.
Dane zaczynają naprawdę pracować wtedy, gdy pokazują szerszą historię. W tym przypadku będzie to historia o tym, jak Polacy wyobrażają sobie przyszłość, zanim podejmą decyzję inwestycyjną. W badaniu pojawia się m.in. "Indeks majątku przyszłości". Ma pokazać różnicę między tym, jak Polacy inwestują dziś, a jak wyobrażają sobie swój portfel za 10 lub 20 lat - napisano.
Drugim elementem jest "Mapa emocji inwestycyjnych". Dzięki niej będzie można zobaczyć, które aktywa kojarzą się z bezpieczeństwem, a które budzą nieufność lub poczucie niezrozumienia.
Trzeci wyróżnik to "Inwestycyjny koszyk 10 000 zł". Badani mają podzielić wirtualną kwotę między różne aktywa. To prosty test priorytetów. Gdy trzeba rozdzielić konkretną sumę, nawet hipotetyczną, deklaracje stają się bardziej namacalne – czytamy.
W poprzednim raporcie aż 96 proc. respondentów uważało, że edukacja ekonomiczna powinna zaczynać się już w dzieciństwie. Tak szerokie poparcie dla edukacji finansowej nie zamyka jednak tematu. Równie ważne jest pytanie, jakiej wiedzy naprawdę potrzebujemy. Powinna ona pomagać w podejmowaniu decyzji w realnym życiu: od rozumienia różnicy między oszczędzaniem a inwestowaniem, przez ocenę ryzyka, po dopasowanie decyzji finansowych do własnych możliwości - wskazano.
Równie ważne są emocje. Strach przed stratą, wstyd przed prostym pytaniem czy presja szybkiego zysku potrafią zatrzymać skuteczniej niż brak informacji. Dlatego nowa edycja raportu może pomóc lepiej zrozumieć, jak mówić o pieniądzach w szkołach, mediach, domach i miejscach pracy.
— Edukacja finansowa oparta na materiałach akademickich nie jest wystarczająca. Narracja oparta na dywersyfikacji portfela rzadko skutecznie trafia do kogoś, kto szuka sposobu na realizację konkretnych celów życiowych. Skuteczna edukacja powinna dawać zrozumiałe odpowiedzi na realne i codzienne dylematy dot. finansów. Jej istotnym elementem powinno być zarządzanie emocjami, bo inwestowanie to nie tylko matematyka — tłumaczyła Magdalena Ramatowska.
Dyrektor Pionu Inwestycji w PKO Banku Polskim zwróciła uwagę, że to także psychologia: umiejętność radzenia sobie ze stresem, gdy wartość inwestycji spada, oraz z emocjami, które pojawiają się wtedy, gdy rynek rośnie, a wokół widać coraz większy entuzjazm. Jej zdaniem edukacja finansowa będzie naprawdę pomocna wtedy, gdy stanie się dialogiem opartym na autentycznych doświadczeniach i głosie Polaków. Dlatego zachęcała do udziału w ankiecie, która pozwoli lepiej zrozumieć, jak Polacy myślą o pieniądzach, inwestowaniu i budowaniu majątku – napisano dalej.
Ankieta do nowej edycji raportu "Portret Finansowy Polaków" jest już dostępna. Jej wypełnienie zajmuje około 13 minut i jest całkowicie anonimowe. Co ważne — tu nie ma dobrych ani złych odpowiedzi.
Ważny jest głos osób, które inwestują od lat, i tych, które nigdy tego nie robiły. Ktoś może regularnie odkładać pieniądze, ale nie czuć się inwestorem. Ktoś inny może interesować się rynkiem, ale odkładać pierwszą decyzję. Jeszcze ktoś może świadomie unikać ryzyka, bo najważniejsze jest dla niego bezpieczeństwo – zaznaczono.
Nowy raport ma sprawdzić, jak Polacy budują majątek i podejmują decyzje inwestycyjne. Pod spodem znajdziemy jednak pytanie szersze o to, jak chcemy żyć za kilka, kilkanaście i kilkadziesiąt lat - wyjaśniono.
Wychodzimy z przekonania, że zanim powstanie raport o inwestowaniu, trzeba najpierw dobrze usłyszeć ludzi – podkreślono w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl
Jak Polacy rozumieją i budują majątek?
