KGHM

Znaczący przyrost wysokich emerytur

Znaczący przyrost wysokich emerytur

Tylko w ciągu roku przybyło ponad 54 tys. emerytów ze świadczeniami na poziomie przynajmniej 10 tys. zł. Dziś takich osób jest blisko 200 tys., a jeszcze kilka lat temu stanowiły prawdziwy ewenement – stwierdził serwis Businessinsider.com.pl.

Ledwie w 2020 r. świadczenie na poziomie 10 tys. zł brutto miesięcznie było rzeczą skrajnie niespotykaną. Dość powiedzieć, że w całym kraju pobierało je raptem 991 osób. Tak, niecały tysiąc.

Jak sytuacja zmieniła się przez sześć lat? Diametralnie. Niech przemówią dane. W 2021 r. ZUS odnotował już 2,5 tys. osób z pięciocyfrowymi świadczeniami brutto. Rok później: 7,5 tys. Natomiast przed 2020 r. było to na tyle niespotykane, że Zakład nawet nie raportował takich danych - napisano.

Od tego czasu sporo się jednak zmieniło, a emerytalnych krezusów zaczęło przybywać w tempie wykładniczym. Z danych ZUS wynika, że było ich:
 
36,9 tys. w 2023 r.
91,3 tys. w 2024 r.
134,1 tys. w 2025 r.

Najnowsza publikacja ZUS wskazuje, że po waloryzacji w 2026 r. liczba ta wzrosła już do 188,5 tys. osób w całym kraju. W zaledwie cztery lata — między 2022 a 2026 — takich emerytalnych krezusów przybyło 25-krotnie – czytamy w informacji.  

Spora część z nich dostaje z ZUS jeszcze wyższe przelewy. 12,4 tys. osób może pochwalić się świadczeniem na poziomie przynajmniej 15 tys. zł miesięcznie. To m.in. oni są w gronie tych, którzy wpadają w tzw. drugi próg podatkowy i muszą płacić 32 proc. PIT.

Dyskusja na temat podniesienia progu z obecnych 120 tys. toczy się w Polsce od dawna, a od kilku tygodni przybiera na sile, bo taki ruch obiecują kolejni politycy – zaznaczono.  

Jeśli zatem 32 proc. podatku płaci w Polsce ok. 2 mln osób, to za chwilę okaże się, że co dziesiąty z nich jest emerytem – wskazano w treści.
 
Ostatnie lata to bowiem zauważalny wzrost wysokości świadczeń wypłacanych przez ZUS. I to nie tylko tych skrajnie wysokich. Przykład? W 2021 r. jeden na stu emerytów (ok. 60 tys. osób w skali kraju) dostawał więcej niż 7 tys. zł. Dziś jest to aż 12,5 proc., czyli ponad 800 tys. seniorów – czytamy dalej.

Warto jednak podkreślić, że od 2021 r. mieliśmy do czynienia z gigantycznymi podwyżkami emerytur w ramach corocznej waloryzacji.

Te jednak nie brały się z niczego. Były one efektem rosnących kosztów życia. To właśnie inflacja jest bowiem podstawowym składnikiem wskaźnika waloryzacji i im mocniej rosną ceny, tym większe podwyżki dostają seniorzy – podano.

W ciągu ostatnich lat seniorzy otrzymywali więc podwyżki rzędu blisko 15 czy 12 proc. Do tej pory to się nie zdarzało. Stąd też nominalny wzrost świadczeń, który wcale nie oznacza, że seniorom żyje się obecnie doskonale i nie mają oni problemów z pokryciem wszystkich wydatków – podkreślono.
 
10 tys. zł emerytury to kwota brutto. W większości przypadków trzeba od niej jeszcze zapłacić składkę zdrowotną i zaliczkę na PIT. W efekcie na rękę wpływa ok. 8,2 tys. zł co miesiąc. 
 
Żeby takie same pieniądze zarobić np. na etacie, należałoby w umowie mieć wpisane 11,5 tys. zł brutto miesięcznie – wskazał serwis.

Z danych GUS wynika, że do tego poziomu trudno jest w Polsce doskoczyć. Nawet 30— czy 40-letnim mężczyznom, którzy uchodzą za grupę będącą na zarobkowym szczycie – napisano dalej.

Ostatnie publikacje mówią o tym, że średnia pensja mężczyzny w przedziale wiekowym 35-44 to 10,2 tys. zł brutto, a w grupie 45-54 — nieco ponad 10,4 tys. zł brutto miesięcznie.
11,5 tys. brutto miesięcznie to obecnie granica dochodu 20 proc. najlepiej zarabiających Polaków. Można więc założyć, że wspomniane wcześniej 180 tys. emerytów dostaje co miesiąc więcej niż aż 80 proc. pracującego społeczeństwa – wskazał w podsumowaniu serwis.    (jmk)

Foto: Pixabay.com
Źródło: Businessinsider.com.pl

Portal internetowy ForumBiznesu.pl

Portal internetowy ForumBiznesu.pl

Portal internetowy ForumBiznesu.pl

Portal internetowy ForumBiznesu.pl

Publish the Menu module to "offcanvas" position. Here you can publish other modules as well.
Learn More.