Zmiany demograficzne w Polsce coraz wyraźniej dzielą kraj na regiony tracące mieszkańców oraz dynamiczne obszary metropolitalne, które nadal przyciągają nowych mieszkańców. Najnowsze dane GUS pokazują, gdzie spadki są największe i które miasta oraz powiaty pozostają wyjątkami od ogólnopolskiego trendu – poinformował serwis CEO.com.pl.
Na początku 2026 roku Polskę zamieszkiwało 37,33 mln osób. To o 156,6 tys. mniej niż rok wcześniej, co potwierdza utrzymujący się spadek liczby ludności. Najnowsze statystyki pokazują jednocześnie, że wzrost liczby mieszkańców koncentruje się głównie w największych aglomeracjach i ich bezpośrednim otoczeniu – wskazano.
W porównaniu z początkiem 2025 r. liczba ludności zmniejszyła się w 15 z 16 województw. Jedynym regionem z niewielkim wzrostem było województwo małopolskie (+0,3 tys. osób). Największe spadki odnotowano w województwach: śląskim (−29,6 tys.), łódzkim (−17,1 tys.) i lubelskim (−15,7 tys.). Najmniejsze ubytki wystąpiły w pomorskim (−1,1 tys.) i mazowieckim (−2,5 tys.). Mazowieckie pozostaje przy tym najludniejszym województwem w Polsce – podano.
Różnice między regionami pozostają bardzo duże. Najwyższą gęstość zaludnienia ma województwo śląskie – 346 osób na km². Na drugim biegunie znajdują się województwa warmińsko-mazurskie (55 osób na km²) i podlaskie (56 osób na km²). Mazowieckie, mimo największej liczby mieszkańców, zajmuje pod względem gęstości zaludnienia trzecie miejsce, za śląskim i małopolskim – napisano.
W gminach miejskich mieszkało 17,72 mln osób, w gminach wiejskich 10,33 mln, a w gminach miejsko-wiejskich 9,29 mln – czytamy dalej.
W skali roku liczba ludności zmniejszyła się zarówno w miastach (−121,7 tys.), jak i na obszarach wiejskich (−34,9 tys.). Przy porównywaniu obu kategorii trzeba jednak uwzględnić wpływ zmian administracyjnych. Utworzenie sześciu nowych miast oraz korekty granic zwiększyły liczbę mieszkańców zaliczanych do ludności miejskiej kosztem kategorii obszarów wiejskich – wskazano.
Na poziomie powiatów wzrost liczby ludności odnotowano tylko w 37 z 380 jednostek. Największe przyrosty wystąpiły w Krakowie (+7,4 tys.), powiecie poznańskim (+5,1 tys.) i wrocławskim (+3,4 tys.), a także w Warszawie (+2,9 tys.) oraz sąsiadujących z nią powiatach piaseczyńskim (+2,6 tys.) i wołomińskim (+2,1 tys.) – napisano.
Podobny układ widać na poziomie gmin. Wzrosty występowały m.in. w Grodzisku Mazowieckim, Lesznowoli, Raszynie i Radzyminie w otoczeniu Warszawy, w Kosakowie, Żukowie, Szemudzie i Wejherowie wokół Trójmiasta, w Długołęce, Czernicy i Miękini pod Wrocławiem, w Dopiewie, Kórniku, Rokietnicy i Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem oraz w Wieliczce pod Krakowem - czytamy.
Najważniejszy wniosek: dane GUS pokazują, że wzrost liczby ludności koncentruje się w największych obszarach metropolitalnych i ich bezpośrednim otoczeniu. Nie oznacza to jednak, że wszystkie miasta centralne tracą mieszkańców – wśród jednostek z największym wzrostem znajdują się m.in. Kraków i Warszawa. Dla rynku mieszkaniowego, transportu i usług publicznych oznacza to konieczność analizowania całych obszarów funkcjonalnych, a nie wyłącznie granic administracyjnych największych miast – zaznaczono w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com
Źródło: CEO.com.pl
